… od 5 kwietnia 1985 roku, kiedy to przyszedłem na świat. Urodziny mam! Huuura! O urodzinach bloga nie pisałem, to chociaż o swoich coś napiszę.
22 lata to już ładny kawałek czasu. Wiele zmieniło się na świecie od 85 roku. A wybuchło coś na Ukrainie rok później, a po kolejnych trzech mieliśmy wolną Polskę. Powstały nowe sojusze, wstąpiliśmy do paru organizacji, trochę w tym czasie wojen powybuchało. Ale ja nie o tym.
Boli mnie fakt, że w zasadzie nie osiągnęłem niczego w ciągu całego mojego życia. Za wyjątkiem tego, że mam garstkę dobrych kolegów i cudowną przyjaciółkę. Sam fakt, że jestem na studiach, na drugim roku robienia ze mnie bezuczuciowego państwowego urzędasa (ja taki nie będę! ;P) nie jest dla mnie jakimś specjalnym osiągnięciem. Może niesłusznie. Jestem zawodym pesymistą, choć ostatnio staram się z tym walczyć. Póki co wychodzi jako-tako. Ale staram się być dobrej myśli.
Optymizmu i osiągnięcia “czegoś” […]
Original post by tockar